najlepsze i najgorsze książki przeczytane w 2018

Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie jestem ostatnią osobą, która jeszcze nie wstawiła takiego podsumowania, ale lepiej późno niż wcale, prawda? Zapraszam was na moje (subiektywne!!) zestawienie najlepszych i najgorszych książek, jakie przeczytałam w minionym roku.

NAJLEPSZE POWIEŚCI PRZECZYTANE W 2018 ROKU
Cień burzowych chmur - recenzja TUTAJ Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały - recenzja TUTAJ
Już w czerwcu okrzyknęłam Cień burzowych chmur najlepszą powieścią przeczytaną przeze mnie w 2018 roku i faktycznie - nie miała godnej konkurencji. Pierwszy raz udało mi się tak szybko sięgnąć również po kolejne części cyklu (został mi jeszcze tylko piąty tom). Cały Spacer Aleją Róż jest wspaniały, jednak to pierwsza część skradła moje serce. 
Bardzo wysoką ocenę wystawiłam także książce Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały, którą powinien przeczytać każdy rodzic, a także osoby mające kontakt z dziećmi. To wspaniała skarbnica wiedzy, nie na darmo nazywana "biblią wychowania". Ma zaszczytne miejsce w naszym domu, gdyż to lektura, po jaką można sięgać bez przerwy. 

NAJGORSZE POWIEŚCI PRZECZYTANE W 2018 ROKU
Opowieść podręcznej - recenzja TUTAJ W szoku - recenzja TUTAJ Rozminięci - recenzja TUTAJ
Naturalna kolej rzeczy - recenzja TUTAJ Uwiązani - recenzja TUTAJ
Opowieść podręcznej to również jeden z największych zawodów czytelniczych minionego roku - książka wychwalana pod niebiosa, poruszająca zaskakujący oraz ważny temat wydawałaby się idealną lekturą... Niestety, pomimo szczerych chęci, nie przemówił do mnie jej fenomen. Doceniam pomysł, plastyczny język i wszelkie inne walory stylistyczne, ale w moim przekonaniu Margaret Atwood kompletnie nie wykorzystała potencjału drzemiącego w tej historii.
Podobnie sytuacja wygląda z resztą powyższych książek - tematyka ważna, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia, przez co czytanie każdego z tych tytułów było męczarnią.

NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIA 2018 ROKU
Surogatka - recenzja TUTAJ Cudowny chłopak - recenzja TUTAJ | Zanim pozwolę ci wejść - recenzja TUTAJ Był sobie pies - recenzja TUTAJ
Chociaż nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w czytaniu thrillerów, to jednak moja dociekliwość i wrodzona nieufność sprawiają, że bardzo rzadko udaje się mnie zaskoczyć, ponieważ najczęściej szybko domyślam się zakończenia książki. W tym roku trafiłam na dwa świetne tytuły, które trzymały mnie w napięciu do samego końca - Surogatka Zanim pozwolę ci wejść
Długi czas nie miałam zamiaru sięgać po Był sobie pies, jednak cieszę się, że jednak zmieniłam zdanie, gdyż ów tytuł bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Równie wzruszającą, uroczą i mądrą historią okazał się Cudowny chłopak - zarówno książka, jak i film bardzo mocno mną poruszyły. Ba!, nawet popłakałam się w kinie, co mi się nie zdarza, a produkcja zainspirowała mnie nawet do stworzenia osobnego wpisu o moich przemyśleniach, które możecie poznać TUTAJ.

NAJWIĘKSZE ZAWODY 2018 ROKU
Obietnica Łucji - recenzja TUTAJ | Rzeczy, których nie wyrzuciłem - recenzja TUTAJ Cała w fiołkach - recenzja TUTAJ
Co, jeśli... - recenzja TUTAJ Jesteś moja - recenzja TUTAJ To nie jest twoje dziecko - recenzja TUTAJ  | Wybór M. - recenzja TUTAJ
Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy - recenzja TUTAJ Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą - recenzja TUTAJ
 A ja żem jej powiedziała... - recenzja TUTAJ
Jak widać, w minionym roku sporo tytułów mnie zawiodło, co być może wynika z bardziej krytycznego podejścia do przeczytanych lektur. Większość z nich była i jest wychwalana przez innych, ale jeżeli ktoś obserwuje mnie od dłuższego czasu, to doskonale wie, że nie idę za głosem większości i często to, czym zachwycają się inni, nie przekonuje mnie do siebie. 
Najbardziej żałuję rozczarowania polskimi powieściami, ponieważ uwielbiam rodzimą literaturę, zatem miałam ogromną nadzieję, że akurat te lektury mnie nie zawiodą. Niestety pośród perełek znalazły się również gorsze tytuły...

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DZIECIĘCE PRZECZYTANE W 2018 ROKU
Rok w lesie - recenzja TUTAJ Kiedyś - recenzja TUTAJ Aksamitny Królik - recenzja TUTAJ
Cała seria Rok w... jest rewelacyjna, ale leśna wersja wyjątkowo zachwyca szatą graficzną. Kiedyś oraz Aksamitny Królik to przepiękne i wzruszające historie, które niejednej osobie wycisną łzy z oczu. Mają szczególne miejsce w biblioteczce mojego Synka.

NAJGORSZE KSIĄŻKI DZIECIĘCE PRZECZYTANE W 2018 ROKU
Nusia i baranie łby - recenzja TUTAJ Nusia się chowa - recenzja TUTAJ Mała pomocnica - recenzja TUTAJ
Różowa czapeczka - recenzja TUTAJ Czytanka dla malucha. Masza i Niedźwiedź - recenzja TUTAJ
Do literatury dziecięcej również nie podchodzę bezkrytycznie - wymagam od niej mądrej treści, wnoszącej coś do życia maluszka, a także przynajmniej jednego bądź dwóch zdań podsumowujących całą historię. Różowa czapeczka miała ogromny potencjał, ale podejście autora do tematu okazało się totalną klapą. W Czytance dla malucha. Masza i Niedźwiedź oraz obu częściach przygód Nusi nie ma ani grama morału, co jest dla mnie niewybaczalne. Ba!, sama treść nie przekazuje żadnych wartości... Za granicą, a także niedawno także u nas sporą furorę robi seria Mr. Men i Mała Miss, której fenomenu zupełnie nie rozumiem. Pomijając brzydkie i niedopracowane ilustracje, to sama treść kompletnie nie pokazuje, jakie zachowania są złe, a jak powinniśmy postępować. 

Jakie książki zachwyciły was w minionym roku? Czy podzielacie moje zdanie? A może macie kompletnie inne odczucia? 

27 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Muszę w końcu przeczytać "Surogatkę". Ta książka od dawna czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zestawienie, takie przejrzyste, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że nie tylko ja nie znalazłam nic fenomenalnego w Opowieści podręcznej i Rzeczach, których nie wyrzuciłem. Już myślałam, że coś ze mną nie tak, bo wszyscy na około je wychwalają, a ja nie. Wicha był strasznie przeciętny i nierówny, a Opowieść męcząca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Surogatkę i Zanim pozwolę ci wejść. Uwielbiam te książki. Surogatka znalazła się również w moim zestawieniu najlepszych książek 2018. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanim pozwolę Ci wejść jest super. Cała w fiołkach mnie też zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do Atwood, to akurat sięgnęłam po inną jej książkę ("Grace i Grace"), bo autorka zbiera dużo pozytywnych opinii i chciałam się przekonać, w czym tkwi jej fenomen, a też się niestety rozczarowałam. Powieść Krawczyk również mnie zawiodła, nawet nie doczytałam do końca, bo zupełnie mnie ta historia nie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Grace i Grace" przytargałam z biblioteki, ale "Opowieść niewiernej" tak mnie zawiodła, że oddałam "Grace i Grace" bez czytania...

      Usuń
  7. Ciekawe zestawienie. Sięgnij po dalsze powieści Camerona o psach. Warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie mogę przekonać się do nich, bo w "Był sobie pies" poznałam te pieski, o których (jeśli dobrze myślę) powstały kolejne części, więc nie wiem, czy cokolwiek mnie zaskoczy. ;-)

      Usuń
  8. Muszę sięgnąć po ,,Zanim pozwolę ci wejść"!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę siegnac po polecane przez Ciebie książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jesteś ostatnia! U mnie dziś najlepsze a niebawem najgorsze :D
    Twoich najgorszych nie czytałam, z najlepszych to mam ogromną ochotę na Świętek :)
    A z zawodów... kilka czytałam i nie w każdym przypadku było tak źle :) Czasem się rozmijamy :D
    Lepszych książek w 2019 !

    OdpowiedzUsuń
  11. "Spacer Aleją Róż" ma przepiękne okładki, od dawna mam cały cykl w planach :) "Był sobie pies" to najlepsza książka, jaką przeczytałam w 2017 czy 2016 roku :D poza tym na mojej połce czeka Cudowny chłopak, więc mam nadzieję, że i dla mnie będzie pozytywnym zaskoczeniem :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, sięgaj po "Cudownego chłopaka"! Przede mną ostatni tom "Spaceru Aleją Róż", ale na półce czeka już "Nie pora na łzy", czyli pewnego rodzaju kontynuacja. :)

      Usuń
  12. A ja cały czas próbuję się przekonać do "Cudowny chłopak". Ani książki nie ruszyłam, ani filmu..

    Zapraszam do siebie na nową recenzję > https://hiddenxguns.blogspot.com/2019/01/poaczya-ich-sztuka-muzyka-twojej-duszy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyjrzeć się tym największym zaskoczeniom:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam podręczną i wiesz co? Zmęczyłam sie nieco, za to serial to według mnie majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wymęczyłam książkę. Serial oglądałam, ale nie do końca, bo też mnie nie porwał, ale faktycznie jest na pewno lepszy niż powieść.

      Usuń
  15. Oj, najbardziej mnie zaskoczyły u Ciebie dwie pozycje: Opowieść podręcznej i Rzeczy, których nie wyrzuciłem. Tej pierwszej nie czytałam, ale tak się ludzie nią zachwycają, że chyba pierwszy raz widzę, że się nie podobała. A drugą czytałam i byłam bardzo zadowolona po lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Był sobie pies to niezwykła i cudowna książka

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.