Wpisy

poniedziałek, 18 lutego 2019

Bezduszny chichot losu: "Jeszcze jeden uśmiech" - Magdalena Majcher

Bezduszny chichot losu: "Jeszcze jeden uśmiech" - Magdalena Majcher

Macierzyństwo w tych czasach zdaje się trudniejsze niż kiedyś. Matki stoją przed ogromem wymagań, z czego są rozliczane przez innych.  Niełatwo jest odnaleźć się w owej rzeczywistości, kiedy zewsząd dostaje się mnóstwo sprzecznych informacji dotyczących bycia idealną mamą.

Czytaj więcej »
piątek, 15 lutego 2019

Ściana płaczu: podsumowanie zeszłorocznych planów (głównie) czytelniczych

Ściana płaczu: podsumowanie zeszłorocznych planów (głównie) czytelniczych

W tamtym roku przedstawiłam wam listę moich planów książkowych na 2018 rok, wierząc, że uda mi się go w pełni zrealizować. Cóż, jak widać, takie postanowienia nie są dla mnie, bo rok minął mi tak szybko, że niemal w ogóle nie wywiązałam się z owych obietnic (nie wspominając o tym, że ten post powinien ukazać się przynajmniej miesiąc temu)... Ten rok będzie jeszcze bardziej intensywny, zatem nie stawiam sobie żadnych celów, ale byłabym zadowolona, gdyby udało mi się postawić zielony znaczek przy poniższych autorach i tytułach. :)

Czytaj więcej »
środa, 13 lutego 2019

Najlepsza powieść autorki: "Wszystkie nasze obietnice" - Colleen Hoover

Najlepsza powieść autorki: "Wszystkie nasze obietnice" - Colleen Hoover

Twórczość  Colleen Hoover  zawładnęła ogromem serc, a jej powieści rozchwytywane są w wielu krajach. Przed sięgnięciem po  Wszystkie nasze obietnice , miałam okazję przeczytać cztery utwory autorki, po których stwierdziłam, iż nie zostaniemy przyjaciółkami, zatem więcej podejść nie będzie. Owszem,  Hopeless  czy  Maybe Someday  były dobre, ale jednocześnie niczym nie wyróżniały się na tle tego typu podobnych historii. Rozważałam jeszcze przeczytanie  It Ends with Us , jednak gdy na bibliotecznej półce ujrzałam  Wszystkie nasze tajemnice , doszłam do wniosku, że może nadszedł na ostatnią szansę...

Czytaj więcej »
piątek, 8 lutego 2019

Budowanie zdrowej relacji: "Rodzeństwo bez rywalizacji" - Adele Faber, Elaine Mazlish

Budowanie zdrowej relacji: "Rodzeństwo bez rywalizacji" - Adele Faber, Elaine Mazlish

Za dwa miesiące będę podwójną mamą, dlatego od pewnego czasu zastanawiam się, jak to wszystko będzie wyglądać, ponieważ rozłożenie swojego czasu na dwoje dzieci nie jest wcale takim prostym zadaniem, szczególnie przy innych obowiązkach. Kilkanaście tygodni temu poczułam potrzebę poszerzenia swojej wiedzy, utwierdzenia się w pewnych przekonaniach czy nabycia konkretnych umiejętności związanych z możliwie płynnym wejściem w nową sytuację, zwracając baczną uwagę na odpowiednie traktowanie maluszka oraz starszaka, który jakby nie było, nadal jest małym dzieckiem. Mając na uwadze fakt, że panie Faber zajmują się szeroko pojętą tematyką rodzicielską, a  Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały   to lektura, którą uwielbiam całym sercem,  postanowiłam zasięgnąć kilku porad dotyczących tworzenia więzi pomiędzy potomstwem bez przesadnej rywalizacji.

Czytaj więcej »
środa, 6 lutego 2019

Podsumowanie stycznia

Podsumowanie stycznia

PODSUMOWANIE STYCZNIA Przeczytane książki:  6   + 4 typowo dziecięce Liczba przeczytanych stron:  1996 Wyniki w ramach wyzwań: Pod hasłem - 4 Wyzwanie czytelnicze LC - 1 Zatytułuj się 2 - 0

Czytaj więcej »
sobota, 2 lutego 2019

Krótko i na temat #8: "Anioły jedzą trzy razy dziennie" - Grażyna Jagielska, "Lata powyżej zera" - Anna Cieplak

Krótko i na temat #8: "Anioły jedzą trzy razy dziennie" - Grażyna Jagielska, "Lata powyżej zera" - Anna Cieplak

Uwielbiam literaturę faktu i sukcesywnie staram się nadrabiać wszelkie (mniej lub bardziej) znane tytuły, szczególnie polskich autorów. Dużo słyszałam o Grażynie Jagielskiej, dlatego wraz z początkiem roku postanowiłam sięgnąć po jeden z jej utworów, pragnąc poznać przeżycia żony korespondenta wojennego, która trafiła na 147 dni do zakładu psychiatrycznego. Tematyka ważna i bardzo ciekawa, jednak w moim odczuciu wykonanie jest totalnie nieudane. Żałuję tego mocno niewykorzystanego potencjału. Gdybym miała nadać jeden przymiotnik tej książce, z pewnością nazwałabym ją chaotyczną. Skakanie z jednego życiorysu do drugiego, kiedy sama autorka nie pisze niemal niczego o sobie, to coś, czego na pewno nie oczekiwałam od tej lektury.  Ta książka to kolejny przykład braku związku pomiędzy blurbami oraz opisem a treścią. Gdzie te przełamywanie tabu, podróż pełna intymnych zwierzeń, rozrywanie czytelniczych żył, mocne wyznania? Może ze mną jest coś nie tak, chociaż często takie histor

Czytaj więcej »
Obsługiwane przez usługę Blogger.