Trudności małżeńskie: "(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" - Natasza Socha

Natasza Socha jest jedną z polskich autorek, po której już wiem, czego mogę się spodziewać. Sięgam po niemal wszystkie książki jej autorstwa i cieszę się, że progres w tworzonych historiach jest dość mocno widoczny. Wszystkie przeczytane powieści wspominam miło, aczkolwiek najbardziej podobają mi się te najnowsze, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejne.

Cecylia i Wiktor to małżeństwo, którego drogi rozeszły się już dawno temu. Oboje marzą o rozwodzie, chociaż żadne z nich nie podjęło jeszcze poważnych kroków ku temu. Kiedy główna bohaterka doznaje poważnego wypadku, przez który potrzebuje opieki, małżonkowie zostają (przynajmniej tymczasowo) skazani na siebie i muszą udawać szczęśliwie funkcjonującą rodzinę. 

Życie przypomina trochę grę w bierki. Kiedy decydujesz, który patyczek zostaje poruszony, wszystko przebiega sprawnie i bez większych niespodzianek. Kiedy jednak naruszasz strukturę większej konstrukcji, patyczki zaczynają się przemieszczać, a kolejny ruch nie należy już do ciebie.

Nie zapałałam zbyt wielką sympatią zarówno do Cecylii, jak i jej męża, chociaż nieraz rozumiałam ich postępowanie. Nie ukrywam, że liczyłam na nieco inne zakończenie, może bardziej dramatyczne, a nie tak przegadane i niby zrozumiałe, ale jednak nie tak jasne, jakbym tego oczekiwała. Ogromne gratulacje autorce za porządny research, którego musiała dokonać, aby przedstawić czytelnikom różnorodne informacje dotyczące ptactwa, a także wachlarz alternatywnych metod leczenia.

Człowiek, który kocha i który jest kochany, rozsupłuje supełki bez większych problemów, nie szamocząc się przy tym i nie obcierając sobie palców. Trudności pojawiają się wtedy, kiedy wszystko trzeba robić samemu. Nawet uśmiechać się do własnego odbicia w lustrze.

Związek głównych bohaterów jest bliski temu, co dzieje się w wielu małżeństwach, które nieraz trwają za długo, ponieważ ludzie boją się życia w pojedynkę, zatem trwają w letargu. Głównym powodem takich sytuacji jest brak komunikacji pomiędzy partnerami - dusimy w sobie wszystko, co nam przeszkadza, zamiast podjąć szczerą rozmową już wtedy, gdy na horyzoncie pojawiają się ciemne chmury. Unikamy siebie oraz trudnych tematów, przez co nasze problemy nawarstwiają się do tego stopnia, że już odechciewa się nam ruszać ową lawinę trosk, ponieważ jesteśmy pełni obaw, iż nie wygrzebiemy się spod niej. A wystarczyłoby rozmawiać ze sobą w momencie, gdy owe zmartwienia dopiero wychodzą na wierzch...

(Nie)miłość to powieść dająca do myślenia, szczególnie osobom trwającym w długoletnim związku. Z tą historią utożsami się duża część czytelników - oby każdy z nas wyniósł z niej odpowiednią lekcję.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Pod hasłem.
Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 13 lutego 2019
Liczba stron: 304
Gatunek: powieść obyczajowa

11 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Na pewno przeczytam. Cenię sobie książki Nataszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i w moim odczuciu, ta książka jest genialna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli będę miała okazję przeczytać, to chętnie po nią sięgnę :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kilka wcześniejszych książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawie i jak zawsze z wieloma trafnymi życiowymi spostrzeżeniami napisana:) Chociaż zakończenie i mnie jakoś nie podbiło, moja mama w końcu zapytała - UWAGA SPOILER!! (To oni są w końcu razem czy nie?):))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki Nataszy to lektura obowiązkowa :) Coraz ciekawiej pisze, choć korci mnie poznanie wreszcie debiutu :P

    A zakończenie jest faktycznie dość... ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mogłam mieć do recenzji...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest świetna, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za ciekawą recenzję. Jeśli będę miała możliwość to na pewno ją przeczytam. Zapraszam w moje progi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.