Czas zadbać o siebie!

Odkąd jestem mamą, staram się zwracać nieco baczniejszą uwagę na skład (w szczególności) pożywienia, ale również kosmetyków. Bywa z tym różnie, ale chęci mam, więc to już połowa sukcesu. Aktualnie zakupy nie są czymś, co lubię, ponieważ z dwójką dzieci trzeba mieć oczy dookoła głowy, a także nerwy ze stali, dlatego jeśli istnieje taka możliwość, to staram się kupować w sklepach internetowych. Właśnie ostatnio poczyniłam zakupy, które możecie ujrzeć wyżej. 

Jestem w 100% mamą karmiącą, która wychodzi z założenia, że trzeba jeść wszystko, ale warto, aby było to zdrowe. Oczywiście zdarzają się odstępstwa od reguły, ale jeżeli mogę choć w pewnym stopniu wpłynąć na to, co jem czy dodaję do potraw, to korzystam z tego. Po pierwszym porodzie jadłam wszystko i w sporych ilościach, a kilogramy leciały jak szalone. Tym razem jem mniej i zdrowiej, ale do wagi przedciążowej jeszcze nie doszłam. Co prawda, nie minęło jeszcze osiem tygodni od porodu, więc mam prawo do tego, aczkolwiek jestem przekonana, że jest to w dużej mierze spowodowane zmniejszoną liczbą spacerów - niestety córcia (w przeciwieństwie do syna) nie przepada za wózkiem. Jeżeli uda się wyjść, co oczywiście uskuteczniam codziennie, to spacerujemy dość blisko domu, ponieważ gdy włączy się alarm, to trzeba biec do domu. Z tego względu muszę postawić na lepsze żywienie, skoro nie można mieć wszystkiego. ;-) 

Jako fanka słodyczy muszę ograniczać się, zatem postawiłam na zakup przekąsek. Daktyle suszone, żurawina oraz orzechy w karmelu - zawsze lepsze to niż paczka ciastek bądź połowa czekolady. Do tego dołączyłam olej kokosowy, który ma ogrom właściwości - aktualnie smażymy na niej, a także walczymy z ciemieniuchą młodszej latorośli. Uwielbiamy przyprawione dania, chociaż soli praktycznie nie używamy, jednak skusiłam się na różową sól himalajską, bo podobno jest najzdrowsza. Oczywiście nie mogłam zapomnieć o Jasiu, któremu aż zaświeciły się oczy na widok makaronu z Myszką Miki. :) 

Dwójka maluchów, zajmowanie się rękodziełem oraz prowadzenie bloga zajmują mi tyle czasu, że moja pielęgnacja leży i kwiczy, ale generalnie jestem osobą, której wystarczy jedynie tusz do rzęs, ewentualnie kredka do brwi. Za to wiedząc, że po ciąży często wypadają włosy, to doszłam do wniosku, iż warto byłoby je wzmocnić, dlatego zainwestowałam w maskę do włosów i czarne mydło (podobno rewelacja!), a także peelingi do ciała. Do tej pory kosmetyki naturalne rzadko u mnie gościły, ale właśnie zamierzam to zmienić.

Na pewno muszę pochwalić sklep za szybką wysyłkę, świetne zapakowanie każdego produktu, a do tego dorzucenie prezentów, czego kompletnie się nie spodziewałam. Jeżeli lubicie zakupy internetowe, to zajrzyjcie do sklepu, ponieważ mają bardzo bogatą ofertę, a do tego są z Białegostoku, czyli niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Wspieram lokalnie! ;-)

A wy lubicie zakupy internetowe czy jednak preferujecie sklepy stacjonarne?

16 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Świetny post, jakże inspirujący, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie muszę zainwestować w czarne mydło. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę w końcu znaleźć odrobinę czasu na wypróbowanie go, bo moja pielęgnacja polega aktualnie jedynie na wykąpaniu się - na tyle starczy mi czasu. ;-)

      Usuń
  3. W kwestii jedzenia i kosmetyków stawiam raczej na zakupy stacjonarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w kwestii jedzenia raczej też, ale z kosmetykami nie mam problemu. :)

      Usuń
  4. Stosują czarne mydło i jestem naprawdę z niego zadowolona. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Cudownie! W takim razie muszę też w końcu zacząć je używać.

      Usuń
  5. Zdecydowanie wolę sklepy stacjonarne w takich kwestiach jak kosmetyki czy żywność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o żywność i ubrania, to również wolę kupować je stacjonarnie. Za to leki czy kosmetyki kupuję najczęściej internetowo.

      Usuń
  6. Super! Orzechy ziemne w karmelu też bym schrupała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również stawiam na zdrowe przekąski, ale zawsze kupuję stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, chociaż w przypadku większych paczek czasami internetowo można złapać świetne promocje.

      Usuń
  8. Orzeszki - idealna przekąska.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.