Nauka poprzez zabawę: "Pucio na wakacjach" - Marta Galewska-Kustra

Pucio wraz z rodzeństwem, rodzicami i ciocią wyruszają w podróż pełną przygód. Zwiedzając Kaszuby, rozbijają namiot, pływają łódką i kąpią się w jeziorze, zbierają grzyby w lesie, robią piknik, odwiedzają skansen oraz latarnię morską, jedzą lody i gofry, a także robią mnóstwo innych ciekawych rzeczy.

Pucio na wakacjach to książka z ćwiczeniami wymowy dla dzieci od trzech do sześciu lat. Każda rozkładówka składa się z dwóch części - historii przedstawionej w prosty i zrozumiały sposób, a także prezentacji konkretnych obiektów wraz z pytaniami i podpisami. Obrazki podzielone są na trzy części (od 3, 4 i 5 lat) - każda z nich zawiera wyrazy dostosowane do określonego wieku. Na samym końcu znajdują się przykładowe ćwiczenia sprawności narządów artykulacyjnych, które stanowią zarówno okazję do nauki, jak i świetnej zabawy. 
Taka książka umożliwia poszerzenie wiedzy nie tylko dziecka, ale także rodzica, który może dowiedzieć się, na jakim etapie powinno i jest jego dziecka. Warto wsłuchać się w wymowę głosek dziecka, zwracając uwagę, czy nie zamienia ich bądź nie zniekształca brzmienia. Im szybciej zareagujemy, konsultując się z logopedą, tym łatwiej będzie zniwelować jakiekolwiek niedociągnięcia czy rozpoczynające się problemy w mówieniu. 

My pierwsze spotkanie z tą częścią mieliśmy jeszcze przed trzecimi urodzinami mojego synka. Generalnie był on już komunikatywny w wieku 1,5 roku, a ukończywszy 2 lata potrafił dogadać się z innymi, posługując się pełnymi zdaniami. Dlatego nie zaskoczyło mnie to, iż Jaś bez żadnego problemu potrafi bezbłędnie wymówić większość słów, jakimi powinien posługiwać się pięciolatek. 
Muszę szczerze przyznać, że nie do końca rozumiem fenomen Pucia. Rzecz jasna, doceniam pomysł oraz wykonanie, a także sam wygląd całej serii. Niemniej nie jestem nią tak zachwycona, jak większość czytelników. Mój trzylatek początkowo zapałał gorącą miłością do tego sympatycznego chłopca i jego rodziny, ale równie szybko stracił nimi zainteresowanie. Z pewnością niejednokrotnie powrócę do Pucia - zarówno ze swoimi dziećmi, jak i w pracy przedszkolnej, aczkolwiek ze względu na walory edukacyjne, a nie mój zachwyt nad tą pozycją.

Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria/cykl: Uczę się wymawiać
Data wydania: 22 sierpnia 2018
Liczba stron: 40
Gatunekliteratura dziecięca

18 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. W ogóle nie kojarzę tych książeczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój chrześniak uczy się z Puciem i jest bardzo zachwycony. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o tej serii. Jest bardzo popularna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! Czułam się jak kosmita, jak wszędzie o niej czytałam, a my jeszcze nie sięgnęliśmy po jego przygody.

      Usuń
  4. A ja jeszcze nie mam swojego zdania na temat Pucia, bo nie widziałam, ani nie czytałam na żywo żadnej książeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że znasz wszystkie topowe tytuły książek dziecięcych, więc mnie zaskoczyłaś! :)

      Usuń
  5. Moja córka Pucia nie miała, bo jeszcze chyba tego nie było, ale oglądałam ostatnio książeczkę u znajomej i szczerze powiedziawszy, również nie do końca rozumiałam fenomen tej książki. Nie jest zła, ale moim zdaniem, bez większego szału i cudownego wpływu na dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Części Pucia dla maluchów robiły furorę swego czasu, ale jakoś Jaś przeżył bez nich, bo nie do końca pasowała mi forma - jestem za tym, aby do dzieci mówić normalnie, a nie w stylu "czy chcesz mniam, mniam", a z tego co pamiętam, właśnie coś takiego było w tych książeczkach. Części dla starszaków są całkiem niezłe, ale żeby mnie zachwyciły, to na pewno nie... :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pastelowa kolorystyka bardzo mi się podoba, za to przedstawienie postaci nie do końca trafia w mój gust. :)

      Usuń
  7. Sympatyczna książka i nawet zabawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, synek nieraz śmiał się z niektórych wydarzeń.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.