Odebrana niewinność: "Torturowana" - Jane Elliott

Za każdym razem kiedy sięgam po serię Skrzywdzone czuję dosłownie fizyczny ból. Po każdej z tych książek jest mi ciężko pozbierać się w sobie, ponieważ historie autorów pokazują, że człowiek człowiekowi wilkiem, a niekiedy najbliżsi potrafią ranić jak nikt inny.

Jane od czwartego roku życia cierpiała katusze. Jej ojczym Richard znęcał się nad nią w każdy możliwy sposób, czyniąc okropne rzeczy przez siedemnaście lat. Właśnie tyle zajęło autorce zrozumienie, że jest bezbronną ofiarą, która musi pozbyć się strachu i stawić czoła swojemu katowi...

Jestem pełna podziwu osobom, które potrafią podźwignąć się po takich przeżyciach, chociaż nie da się ukryć, że już do końca swoich dni nie umieją funkcjonować tak jak ludzie ze szczęśliwym dzieciństwem. Zwyrodnialcy doskonale potrafią manipulować innymi, zwłaszcza dziećmi, grożąc i zastraszając. Byłam wściekła na autorkę, że już jako młoda kobieta, która teoretycznie wymknęła się spod kurateli ojczyma, nadal nie potrafi postawić się mu czy powiedzieć o swojej tajemnicy zaufanym osobom. W końcu do tego dojrzała, jednak zajęło jej to zdecydowanie zbyt wiele czasu. 

To, że zachowanie Richarda było chore i nieludzkie, nie ulega wątpliwości. Jednak serce mnie boli, kiedy słyszę o sytuacjach, w których matka nie reaguje na krzywdę swoich pociech. Cholera jasna, jak tak można!? Osobiście zabiłabym każdego, kto tylko dotknąłby moje dzieci. Nie mam pojęcia, jak złym człowiekiem można być, żeby latami pozwalać na takie znęcanie się, udając, że to się nie dzieje. Na reprymendę zasługują również wszyscy dookoła - sąsiedzi wiedzą, iż rodzina nie funkcjonuje należycie, ale milczą z uwagi na strach przed porywczym i agresywnym ojczymem. Nie wspominając o opiece społecznej, gdzie nagle giną dokumenty potwierdzające zaniedbania rodzinne. Litości... jakim cudem jeden człowiek potrafi zastraszyć wszystkich, kupując sobie tym milczenie na lata? To chore.

Torturowana na pewno nie jest książką dla wszystkich. Trzeba mieć nerwy ze stali, aby nie rzucić nią w kąt ze wściekłości lub nie płakać przy przewracaniu każdej kolejnej strony. 

Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym LC jako książka z jednym wyrazem w tytule oraz Zatytułuj się 2.
Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: The Little Prisoner
Wydawnictwo: Amber
Seria/cykl: Skrzywdzone
Data wydania: 21 marca 2013
Liczba stron: 304
Gatunekliteratura faktu (autobiografia)

12 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Spróbuję przeczytać. Brzmi interesująco, choć tematyka bardzo ciężka

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam kiedyś inny tytuł z tej serii i mimo upływu lat nie sposób o nim zapomnieć. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji poznać to polecam "Płacz niemymi łzami" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie potrafię zrozumieć jak można krzywdzić niczemu niewinne dzieci. To jest straszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam ostatnio ochoty na takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, nie była zła, ale raczej już nie wrócę do niej po raz kolejny i zdecydowanie nie jest to historia dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie sięgam po tą serię, są niezwykle dobrze napisane i "przyjemnie" się je czyta.

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę ciężka książka

    OdpowiedzUsuń
  9. I dlatego właśnie to jednak nie jest książka dla mnie, takie historie później pozostają że mną baaardzo długo i nie jestem w stanie o nich zapomnieć ...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.