Mrocznie i niegrzecznie: "Too Late" - Colleen Hoover

Colleen Hoover jest autorką uwielbianą niemal przez wszystkich. Ja nie jestem aż tak bardzo przekonana do jej twórczości i choć jakiś czas temu obiecałam sobie nie sięgać już po żadną jej powieść, to czasami jeszcze daję jej szansę, chociażby teraz sięgając po Too Late

Asa prowadzi nielegalny biznes, a jego największą miłością jest Sloan, którą chłopak najchętniej zamknąłby w złotej klatce. Dziewczyna tkwi w tym chorym związku ze względu na niepełnosprawnego brata i brak pieniędzy, jednak zaczyna zastanawiać się nad sensem tego postępowania, gdy na horyzoncie pojawia się tajemniczy Carter. 

Too Late to opowieść o uzależnieniach, chorej sile miłości, wybaczaniu, niszczeniu siebie i wszystkich dookoła. Bohaterowie muszą walczyć ze swoimi słabościami, robiąc to na różne sposoby. Chociaż doceniam, jak wiele Sloan była w stanie poświęcić swojemu bratu, to jednak jej zbyt duża ufność, poddanie się biegowi zdarzeń oraz paraliżujący strach przed zawalczeniem o siebie sprawiły, że nie zapałałam sympatią do niej. Co najlepsze i najbardziej szokujące, postać Asy, będącego czarnym charakterem, niesamowicie mnie zaintrygowała - chłopak pomimo poważnych problemów psychicznych, wykazywał się ogromnym sprytem i inteligencją, jakiej niejeden mógłby pozazdrościć.

Too Late jest z pewnością powieścią wyróżniającą się na tle dotychczasowych utworów Hoover. Tematyka, na jaką skusiła się autorka, jest bardzo odważna, mroczna i budząca kontrowersje. Do tego dochodzi oryginalny sposób stworzenia całej historii - prolog umieszczony jest na końcu, a epilogów jest kilka. Przyjemnie poznawało mi się Colleen w nowej odsłonie, ale nadal nie jestem pewna, na jakim miejscu miałabym zaklasyfikować jej najnowszą powieść w rankingu wszystkich dotychczas przeczytanych. Na pewno pierwsze miejsce należy do Wszystkie nasze tajemnice, za to najsłabiej wspominam Ugly LoveToo Late bliżej jest do tego drugiego tytułu - ta historia niesamowicie mnie wciągnęła, ale jestem świadoma jej niedociągnięć, przewidywalności oraz irytującej naiwności głównej bohaterki. Podczas lektury moje wrażenia były dużo lepsze, jednak po skończeniu tej opowieści uświadomiłam sobie, ile posiada wad. 

Wiele osób zarzuca tej książce wulgarność oraz obrzydliwość - cóż, albo jestem za stara, aby takie sceny miały mnie szokować, albo za dużo przeżyłam/przeczytałam, albo jakaś dziwna jestem. Sięgając po tego typu lekturę, spodziewałam się, co mogę w niej znaleźć i nie doznałam szoku. Niemniej naprawdę proszę o sugerowanie się oznaczeniem zawartym na okładce, oznajmiającym, że jest to książka tylko dla dorosłych - osoby niepełnoletnie niech omijają ją szerokim łukiem

Nowo narodzony człowiek jest czystą kartką, która wraz z upływem czasu zapełnia się różnorodną treścią. Od jego opiekunów zależy, jak wartościowa ona będzie. Niestety nie każdy ma szczęście wychowywać się w dobrym domu przepełnionym ciepłem oraz miłością. Zbyt wiele dzieci przeżywa katusze ze strony tych, którzy powinni być dla nich oparciem. Jednak zawsze należy pamiętać, że złe dzieciństwo nie uprawnia nikogo do bycia złym dorosłym - chociaż brak odpowiednich wzorców bywa utrudnieniem, niczego nie przesądza.

Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania17 lipca 2019
Liczba stron: 408
Gatunek: powieść obyczajowa
Tę i inne książki dla kobiet znajdziecie w księgarni:

16 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Wątki, jakie porusza ta książka bardzo mnie interesują. Chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię twórczość tej autorki, więc na pewno przeczytam tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki tej pisarki i też w życiu dużo przeżyłam, i jestem pełnoletnia :) Zapewne nadejdzie czas gdy sięgnę i po tę pozycje literatki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nic od niej nie czytałam, ale okładka jest hipnotyzująca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tak średnio lubię jej twórczość, ale siostra właśnie czyta tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach zapoznać się z twórczością tej pani, mam nawet już wybraną ksiązke na to zapoznanie. Ale zaintrygowałaś mnie tą recenzją na tyle, że zastanawiam się nad zmianą tej wybranej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki tej autorki. Nie jestem przekonana, czy trafiłyby w mój gust. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dziecko ma urodziny za parę tygodni i wiem, że marzyło o swoim własnym fotelu gamingowym. Szukałem w internecie różnych ofert i znalazłem markę PRO-GAMER. Konkretnie to zainteresowały mnie modele Xano. Czy ktoś z was może zamawiał już od nich jakieś fotele?

    OdpowiedzUsuń
  9. W 100% zgadzam się z ostatnim akapitem recenzji! :) Książki nie czytałam - ale nadrobię. Naiwne bohaterki przy tego typu problemach to standard.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na końcu napisałaś przepiękne przesłanie. Czytałam już ksiażki autorki i były to lekkie, przyjemne lektury. Tu widzę skusiła się na nieco inne tematy. Może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo czytałam ostatnio książkę tej autorki i byłam mocno zachwycona, więc czemu by nie sięgnąć po tą? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też sądziłam, że książka będzie bardziej wulgarna xD Bo tak ją przecież się reklamuje, a tym czasem nic mnie nie zdziwiło, nie zszokowało ani oburzyło. Ale dobra książka Hoover :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna lektura, bardzo dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytalam i o dziwo uważam ją za lepszą autorki, bo w przeciwieństwie do innych, wywołała u mnie wiele emocji..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja to nie wiem, dlaczego ja jeszcze nie przeczytałam tej książki, skoro posiadam ją już na półce od dawna. :D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.