Podsumowanie września

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA
Przeczytane książki: 6 + 5 typowo dziecięcych
Liczba przeczytanych stron: 2232
Wyniki w ramach wyzwań:
Pod hasłem - 4
Wyzwanie czytelnicze LC - 1
Zatytułuj się 3 - 0

Kolejność według nazwisk autorów:
5. Natasza Socha- "(Nie)młodość"

Przeczytane z dziećmi:

Inne posty umieszczone we wrześniu:

Jesień pełną parą... Brrr, jak ja nie lubię tej pory roku! We wrześniu skończyłam 28 lat, także niebawem zobaczę 3 z przodu, co mnie też nie do końca cieszy, ale co zrobić... czas ucieka. W tym miesiącu również nie przeczytałam zbyt wiele, bo książek niby sześć, ale w tym jedna króciutka, a druga to komiks, ale teraz mąż będzie częściej w domu, to może i wyniki będą lepsze. :)

Jak minął wam wrzesień pod względem czytelniczym? :) Chwalcie się wynikami!

11 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Jestem ciekawa książki "Niemłodość" :) Z kolei "{Medaliony kojarza mi się z czasami liceum.
    Super wynik!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Gratuluję wyniku. ;) Życzę Ci zaczytanego miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do trójki z przodu idzie się przyzwyczaić. Sporo książek udało Ci się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję naprawdę dobrego wyniku. Mnie udało się przeczytać 9 książek. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wyniku! Mi udało się przeczytać 4 książki

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie narzekaj, bo mnie bliżej do 4 z przodu niż Tobie do 3 :P
    Bardzo ładny wynik - gratuluję :) I życzę owocnego października. Mój wrzesień był bardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Medalionów właśnie nigdy nie czytałam, ale Granicą byłam zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wyniku :) Fajnie, że i tak znajdujesz czas na czytanie :) Ja we wrześniu głównie po angielsku czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To spóźnione wszystkiego najlepszego :) Nie łam się tą trójką z przodu, ja ją zobaczyłam w styczniu i natychmiast o niej zapomniałam, więc nie może być aż tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie powitałam 3 z przodu i nie jest to żadna tragedia ;) mało tego, nie czuć żadnej zmiany poza bólem pleców. Bez obaw :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.