Pożegnania nadszedł czas: "Zimny kolor nieba" - Magdalena Majcher

Saga nadmorska jest jedną z moich ulubionych - z niecierpliwością oczekiwałam każdego tomu, trzymając kciuki za główne bohaterki, których życie nie oszczędza, a naprawdę zasługują na to, co najlepsze. Jeśli do tego dorzucić niepowtarzalny klimat nadmorskiej miejscowości, kiedy człowiek każdego dnia tęskni za szumem fal, widokiem mew, uczuciem piachu pod stopami... Czego chcieć więcej?

Jagoda pragnie złamać klątwę, która wydaje się krążyć nad kobietami w jej rodzinie - nie chce podzielić losu matki oraz babci. Dziewczyna chce zawalczyć o swoje szczęście, chociaż nie jest to proste, kiedy życie rzuca kłody pod nogi. Okazuje się, że aby móc ruszyć do przodu, należy zrozumieć przeszłość i nie załamywać się, kiedy los nieustannie z nas drwi.

Wszystko minie (...). I dobre, i złe. Wiedz o tym. Jesteś tu tylko przez chwilę (...). *

Zimny kolor nieba to godne zakończenie całej sagi. Autorka nie skupia się jedynie na Jagodzie, ale wiele miejsca poświęca kobietom z poprzednich części, dzięki czemu nie musimy żegnać się z nimi, gdyż nadal odgrywają one istotną rolę w życiu głównej bohaterki. Niestety przez to niejednokrotnie brakowało mi w tym wszystkim samej Jagody. Ponadto opis znajdujący się z tyłu powieści głosi, że to historia samotnej matki niepełnosprawnego dziecka - owszem, ale dziewczyna zostaje nią dopiero w okolicach 2/3 całej książki, a wcześniejsze wydarzenia kręcą się wokół jej młodości oraz powrotu wspomnieniami do losów jej matki oraz babci. Może to być mylące dla czytelnika.

Jeśli wiesz, że nie ma przed wami żadnej przyszłości lepiej zakończ to jak najszybciej. Kiedy nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji, życie podejmuje ją za nas i często pokazuje się, że dostaliśmy nie to, czego byśmy chcieli. (...) Prowokujemy los, biernie czekając na to, co się wydarzy. "Czas pokaże", mówią niektórzy. Gówno prawda! (...) Czas niczego nie pokażę, bo on nie ma żadnej mocy sprawczej. To my ją mamy, nie zapominaj o tym i nigdy nie zostawiaj swojego życia przypadkowi. **

Ta część dobitnie uświadamia, że choćbyśmy starali się ze wszystkich sił, to czasu nie oszukamy i nie zawrócimy - on będzie biegł niezależnie od naszych pragnień. Dlatego nie ma sensu z nim walczyć, bo stoimy na przegranej pozycji... Trzeba pogodzić się z jego siłą i zaakceptować to, chociaż nie jest łatwo. Życie przeszłością oraz rozdrapywanie ran nie ma sensu, ponieważ przez to możemy zagubić te piękne momenty, które właśnie trwają, ale za chwilę ulecą, nie wracając... 

Uwielbiam twórczość Magdaleny Majcher i od wydania Stanu nie!błogosławionego czytam każdą historię, która wychodzi spod jej pióra. Wszystkie jej powieści chwytają za serce, a do tego wiem, że autorka bardzo solidnie podchodzi do swojego zadania i zawsze dokonuje odpowiedniego researchu, jeśli jakiś wątek tego wymaga. Wielu pisarzy pragnie złapać kilka srok za ogon, poruszając w swoich utworach zbyt wiele tematów, przez co albo robią to nazbyt powierzchownie, albo doprowadzają do wszechobecnego chaosu, którego nie da się ogarnąć. Jednak nie tyczy się tego Magdaleny Majcher - ona robi to niezwykle umiejętnie, dlatego jej książki to klasa sama w sobie.

* cytat ze str. 128
** cytat ze str. 137-138
Książka bierze udział w wyzwaniu: Pod hasłem oraz Love Actually Readathon
Dane techniczne o książce
WydawnictwoPascal 
Seria/cykl: Saga nadmorska (tom 3)
Data wydania: 18 września 2019
Liczba stron: 400
Gatunek: powieść obyczajowa

14 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Siostra czytała już całą serię i była naprawdę zadowolona z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się zżyłam z bohaterkami, że bardzo smutno mi było, gdy do przeczytania zostało już tylko kilka ostatnich kart tej powieści. Oby autorka powróciła do tej historii jeszcze kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że autorka ma jeszcze w zanadrzu ogrom pomysłów i wymyśli nam coś wspaniałego. :)

      Usuń
  3. Fabuła wydaje się interesująca, chociaż nie wiem czy sięgnę po tę książkę, chociażby z tego względu, że mam masę nieprzeczytanych książek u siebie na regale.

    Dodaję bloga do obserwowanych :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, też mam ogrom nieprzeczytanych książek na półkach, ale nie przeszkadza mi to w sięganiu po kolejne lektury. ;-)

      Usuń
  4. Uwielbiam książki tej autorki i na pewno przeczytam ten cykl. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Cenię sobie książki tej Autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam poprzednich tomów tej serii. Na razie też nie planuję zaczynać z nią nowej przygody czytelniczej.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka jej książek w domu, które ciągle zbierają kurz na półce. Muszę przyznać, że tak zachwaliłaś, że aż zdjęłam je z półki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej sagi, ale w wolnej chwili się nią zainteresuję:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.