Trudne wybory: "Nocna droga" - Kristin Hannah

Ostatnio niemal na każdym blogu oraz bookstagramowym kanale pojawiały się opinie dotyczące twórczości Kristin Hannah. Pomimo tego, że Słowik od dawna czeka na mojej półce, a Wielką samotność już jakiś czas temu przytargałam z biblioteki, nie przeczytałam jeszcze żadnej z nich. Za to na pierwsze spotkanie wybrałam Nocną drogę, za którą z miejsca pokochałam autorkę.

Jude Farraday robi wszystko, aby życie jej dzieci było sielankowe i pełne miłych wspomnień. Kiedy Mia i Zach zaprzyjaźniają się z Lexi, młodą dziewczyną po przejściach, stają się nierozłączni. Niestety pewnego letniego dnia wszyscy popełniają złą decyzję, która odciśnie bolesne piętno na ich losach...

Dawno temu nauczyła się, że są rzeczy, których nigdy nie dostanie, choć ich pragnie, dlatego jeśli się postara nie pragnąć rzeczy nieosiągalnych, mniej będzie cierpiała. *

Młodzi ludzie mają prawo do popełniania błędów, które niekiedy uchodzą im na sucho, a innym razem mocno wpływają na dalsze życie. Bywają to zachowania społecznie nieakceptowalne, ale... niech rzuci kamieniem ten, kto będąc nastolatkiem, nigdy nie zrobił czegoś niemoralnego, wstydząc się lub żałując do tej pory. Nie oznacza to, iż powinniśmy popierać złe czyny, ale próbować stawiać się na ich miejscu, przypominając sobie własne potknięcia.

Rzadko zdarza się, abym do książki podchodziła z totalną niewiedzą dotyczącą poruszanej tematyki. W tym przypadku właśnie tak było i cieszy mnie to niezmiernie, ponieważ odkrywanie kolejnych kart tej historii sprawiło mi wiele radości. Nie ukrywam, że jestem zauroczona tą opowieścią, przez którą trzykrotnie moje serce rozpadło się na kawałki. Nie pamiętam, kiedy jakaś powieść wywarła na mnie takie wrażenie. Niejednokrotnie musiałam zamykać książkę, aby ochłonąć, po czym ponownie zabierać się do lektury z dreszczami i łzami w oczach.

Kreacja bohaterów stoi na najwyższym poziomie. Pisarka każdego obdarzyła indywidualnymi cechami, jednocześnie sprawiając, że z ogromną empatią podeszłam do wszystkich postaci, mimo zupełnie różnych podejść do tych samych zdarzeń. Współczułam Lexi, której życie od początku nie toczyło się tak jak powinno, a ona za każdym razem postępowała zgodnie ze swoim sumieniem, nawet gdy wszystko waliło się jej na głowę. Rozumiałam Jude pragnącą szczęścia swoich pociech, niekiedy w inny sposób niż one by tego chciały. Potrafiłam wejść w położenie Zaca, znajdującego się między młotem a kowadłem, w którego wnętrzu walczyły ze sobą różnorodne pragnienia. Nadal myślami jestem z nimi wszystkimi.

Wiele zdań ciśnie mi się na usta po tej lekturze, ale nie chcę zdradzić za dużo, bo wolę, żebyście podeszli do niej tak jak ja - bez wiedzy o istotnych wydarzeniach, które są tu poruszane. Uwierzcie na słowo, że z tej historii każdy wyniesie coś dla siebie - niezależnie czy stawia pierwsze kroki w dorosłym życiu, czy ma na karku kilkadziesiąt lat, masę doświadczeń i dorastające dzieci, albo, tak ja, może pochwalić się kilkuletnimi pociechami, których przyszłym losem zamartwia się już teraz. Nietrudno jest utożsamić się z tymi bohaterami, gdyż w każdym z nich znajdziemy cząstkę siebie.

Życie składa się z podejmowania wyborów, nie zawsze dobrych, poprawnych i pochwalanych. Każdy z nas nieraz staje przed rozdrożem, nie mając pojęcia, jaka decyzja będzie tą lepszą. Nierzadko po czasie musimy przebaczyć innym z powodu źle obranej drogi, odkupić winy czy wybaczyć samemu sobie, co może okazać się najtrudniejsze. Jednak, pomimo wielu niepewności, warto do tego doprowadzić, ponieważ inaczej nie ruszymy dalej. Dodatkowo zastanówmy się kilka razy przed słowami, jakie wypychamy ze swoich ust, bo nigdy nie wiemy, czy nie będą one ostatnimi, jakie wypowiemy do bliskiej osoby, więc dobrze byłoby, abyśmy ich nie żałowali...

* cytat pochodzi ze str. 147

Książka bierze udział w  wyzwaniu czytelniczym LC jako nowość (książka wydana w 2020 roku).
Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: Night Road
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 22 stycznia 2020
Liczba stron: 456
Gatunek: powieść obyczajowa
Ten i inne bestsellery znajdziecie w księgarni:

15 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Wygląda na to, że to piękna powieść z przesłaniem, która zachęca do refleksji. Ja jestem bardzo ciekawa prozy tej autorki. Nic jeszcze nie czytałam, ale sięgnę na pewno. "Słowik" już czeka na półce na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się niesamowicie interesująca. Lubię powieści z drugim dnem, czy też raczej z dającym do myślenia przesłaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pozytywna recenzja. Skutecznie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się być ciekawą pozycją, która daje do myślenia. Mam nadzieję, że niedługo i mnie uda się przeczytać ten tytuł (Słowik także czeka na swoją kolej haha) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej książki Kristin Hannah jeszcze nie czytałam. Jak na razie mam za sobą ,,Słowika" i ,,Wielką samotność". Piękne książki. Dobrze wiedzieć, że ta powieść również jest dobra.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę z kolei sięgnąć po "Słowika" i "Wielką samotność". :)

      Usuń
  6. Narobiłaś mi wielkiej ochoty na przeczytanie tej książki szybciej, niż planowałam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że rzeczywiście poruszyła Cię ta powieść. Ja przeczytałam 3 książki Hannah i o ile Wielka Samotność bardzo mi się podobała, tak po kolejnych dwóch czyli Słowiku i Zimowym ogrodzie trochę się do autorki zraziłam. Nie są to złe książki, ale jakoś takie nie w moim guście, trochę zbyt łopatologicznie napisane. Po Twojej recenzji Nocnej drogi jednak dam autorce kolejną szansę. Nawiasem mówiąc reanimowałam ostatnio mojego bloga, choć myślałam, że to już dla mnie zamknięty rozdział. Jednak czasy sprzyjają czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wróciłaś. Po "Słowika" i "Wielką samotność" sięgnę na pewno. Daj szansę "Nocnej drodze", może nie pożałujesz. :)

      Usuń
  8. Jak dotąd z dzieł autorki czytałam tylko "Wielką Samotność", ale zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, z pewnością przeczytam wszystkie pozostałe. Ta książka pójdzie na pierwszy ogień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz na pewno sięgnę po "Wielką samotność", bo wypożyczyłam z biblioteki.

      Usuń
  9. Mam ją w planach, więc cieszę się, że książka zbiera takie opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację, o tej autorce jest naprawdę głośno, ale ja jeszcze nie czytałam jej żadnej książki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.