Po angielsku #3: "Bloom" - Kevin Panetta, "George" - Alex Gino

Ari pomaga rodzicom w prowadzeniu piekarni, ale nie chce tego dłużej robić. Marzy o przeprowadzce i rozwijaniu kariery muzycznej. Rodzice nie są zadowoleni z tego powodu. Ari stara się ich udobruchać, poszukując nowego pracownika. Kiedy w piekarni pojawia się Hector - młody mężczyzna, będący mistrzem pieczenia różnorodnych pyszności - wszystko się zmienia. Ari będzie musiał podjąć bardzo trudną decyzję, która może zaważyć na jego dalszej przyszłości...

Bloom to prosty komiks opowiadający o presji otoczenia (w tym przypadku głównie rodziców), poszukiwaniu siebie, spełnianiu marzeń, dążenia za głosem serca, a także czerpaniu radości z małych rzeczy. Główni bohaterowie mają zupełnie inne podejście do swojej pracy, jaką jest pieczenie - jeden to kocha, drugi nienawidzi, co idealnie ukazuje, jak bardzo ludzie potrafią być różni. To, co komuś wydaje się czymś przerażająco nudnym i nierozwojowym, dla kogoś innego może być niesamowicie interesującym i inspirującym zajęciem.

Ta powieść graficzna przypadła mi do gustu. Ma niesamowity urok, przepiękną kolorystykę utrzymaną w błękitnej tonacji, a także istotną tematykę. Niestety mam wrażenie, że ten komiks nie zapadnie mi za długo w pamięci. Tak naprawdę znaczna część kręci się wokół piekarni, a sam wątek romantyczny rozwija się delikatnie dopiero pod koniec. Zabrakło mi lepszego wejścia w relację bohaterów. Ich przyjaciele pojawiają się bardzo często i mam wrażenie, iż autor skupił się bardziej na tym, niżeli na tym, co zaczyna się dziać pomiędzy Arim i Hectorem. Za to rodzice Ariego, którzy początkowo nie zaskarbili sobie mojej sympatii, po pewnym czasie okazali się cudownymi ludźmi, jakich mogłoby pozazdrościć wiele osób.

Nie zrozumcie mnie źle - komiks podobał mi się i polecam go. Niemniej czegoś mi w nim zabrakło, aby stał się jednym z moich ulubionych. Na pewno warto zagłębić się w tę tematykę, żeby wysnuć kilka ważnych refleksji i zapamiętać te słowa: Don't try to be what you think you should be. Be what you love.

Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: First Second
Data wydania: 29 stycznia 2019
Liczba stron: 368
Gatunek: powieść graficzna

Wszyscy widzą w George'u typowego chłopca, który zaczyna dorastać. Jednak to nie prawda - George w głębi duszy czuje, że jest dziewczynką... Nie wie jeszcze, jak powiedzieć to mamie, bratu i przyjaciółce, ale pierwszym krokiem do podjęcia tej decyzji wydają się starania o główną rolę w przedstawieniu Pajęczyna Charlotty. Nadzieje George'a szybko ulatniają się, kiedy słyszy, że jest to przecież rola dziewczęca, a on jest chłopcem...

Od razu zaznaczam, że aby nie wprowadzić nadmiernego chaosu do swojej opinii, będę pisać o głównym bohaterze "on", aczkolwiek pragnę zaznaczyć, iż w książce George czuje się Melissą i jest przedstawiany jako "she", czyli "ona". Aby nie pogubić się w swoim pisemnym słowotoku, zostanę przy tej pierwszej formie. Moja wiedza na temat nazewnictwa dopiero raczkuje, dlatego mam nadzieję, iż zostanie mi to wybaczone. 

George to pierwsza książka, jaką czytałam, która traktuje o transseksualizmie. Niezmiernie cieszę się, że autorzy poruszają taką tematykę, bo powinno się coraz bardziej edukować społeczeństwo (zwłaszcza że Alex Gino jest genderqueer, zatem jakąś wiedzę posiada i może dzielić się nią z szerszym gronem). Niestety bardzo ubolewam nad sposobem, w jaki owa problematyka została przedstawiona. 

Rozumiem, iż George to opowieść dla młodszych czytelników, zatem pewne informacje należało dostosować do konkretnego wieku, jednak po pierwsze - kompletnie nie poznałam głównego bohatera jako osoby. Tak naprawdę nic konkretnego o nim nie wiem, oprócz tego, że czuje się dziewczynką, chociaż wygląda jak chłopiec. Po drugie, z tej historii można było wiele wycisnąć, a ogromna część książki to marzenia George'a o graniu Charlotty w przedstawieniu i przygotowywania do inscenizacji. Jest to istotny element opowieści, ale w tej lekturze nie ma nic więcej. Pragnęłam poszerzyć swoją wiedzę na temat transseksualizmu, dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak czują się takie osoby, jak mogą dążyć do korekty płci. Niestety kluczowym wątkiem okazuje się przedstawienie (z ogromem totalnie niepotrzebnych opisów), a nie problemy, z jakimi zmaga się główny bohater. Po trzecie - zakończenie, które trudno nazwać finałem, ponieważ mam wrażenie, jakby zabrakło ostatniego rozdziału, a ten końcowy został dosłownie ucięty. 

Pragnę pogłębiać swoją wiedzę i częściej sięgać po tego typu książki, jednak tym razem zabiorę się raczej za Felix Ever After, a nie coś, co miało poruszać ważny temat w przystępny sposób, a skupiło się zupełnie na czymś innym. George, pomimo swojej objętości, wynudził mnie i z niecierpliwością wyczekiwałam ostatniej strony... Jakoś dobrnęłam, ale ile mnie to kosztowało... 

Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Scholastic Press
Data wydania: 25 sierpnia 2015
Liczba stron: 208
Gatunek: literatura młodzieżowa

10 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Komiks na pewno dotyka ważnego tematu, ale ja póki co, nie mam go w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również na razie nie mam go w planach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że sporo ostatnio wychodzi książek z wątkiem tożsamości płciowej. Szkoda, że "George" jest taki przegadany...

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że zarówno komiksowi jak i książce czegoś zabrakło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie się zapowiada, pod względem opisywanego problemu

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję się bardzo zaciekawiona i z chęcią sięgnęłabym po ten komiks 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.