Walka o marzenia: "Na ostrym ogniu" - Elizabeth Acevedo

Twórczość Elizabeth Acevedo święci tryumfy za granicą, więc w końcu trafiła także do nas. Cieszę się, że polskie wydawnictwa sięgają po tak zachwalane tytuły zagraniczne, ponieważ lubię sprawdzać, czy mój gust bardzo różni się od większości. Oczywiście najczęściej jest totalnie rozbieżny, ale chyba zaczynam delikatnie przyzwyczajać się do tego...


Emoni to licealistka, która uwielbia gotować. Jest totalnym samoukiem, potrafiącym przyrządzić potrawy, jakich nie powstydziłby się żaden profesjonalny kucharz. Dziewczyna chciałaby kształcić się w tym kierunku, jednak jej życie wygląda nieco inaczej niż rówieśniczek. Emoni jest wychowywana przez babcię, a do tego ma dwuletnią córeczkę. Brak czasu, ogromna odpowiedzialność związana z posiadaniem dziecka oraz problemy finansowe utrudniają głównej bohaterce realizowanie marzeń...


Na ostrym ogniu to przyjemna młodzieżówka, ale na pewno po tak solidnych zachwytach spodziewałam się dużo lepszej historii. Elizabeth Acevedo niby porusza trudne tematy, takie jak bycie nastoletnią matką, trudy macierzyństwa, problemy z godzeniem wszystkich sfer swojego życia, niemożność spełniania swoich marzeń ze względu na brak pieniędzy, pierwszą miłość, starość, utratę bliskich, ale... robi to w nieco zbyt wyidealizowany sposób, przez co cała opowieść traci na realności. Bezapelacyjnie owa fabuła idealnie nadaje się na ekranizację - byłby to typowy lekki, niezobowiązujący film młodzieżowy, który nie zapadłby w pamięci, ale pozwoliłby na odetchnięcie po ciężkim dniu. Niemniej preferuję bardziej przyziemne historie, ponieważ gdy komuś wszystko nagle układa się jak w bajce, a wszystkie kłody rzucane pod nogi nagle znikają, to moja realistyczna dusza zaczyna cierpieć.


Na pewno sięgnę po kolejne tytuły tej autorki, jeżeli ukażą się u nas albo przeczytam je w oryginale, tak jak The Poet X. Jestem także ciekawa tłumaczenia reszty jej utworów, co nie jest najłatwiejsze, ponieważ twórczość Acevedo słynie z licznych hiszpańskich wstawek - na szczęście w tym przypadku wydawnictwo zaoferowało mini-słowniczek na końcu, ułatwiający zrozumienie konkretnych wypowiedzi. Szkoda tylko, że w książce znajduje się tak wiele literówek, utrudniających czytanie... Nad tym przydałoby się jeszcze popracować.


Ta lektura miałaby do zaoferowania dużo więcej, gdyby pisarka nie skupiła się tak mocno na wątku miłosnym, a bardziej na relacjach rodzinnych czy zmaganiach z macierzyństwem w bardzo młodym wieku. Owszem, każdy z tych elementów pojawia się w książce, ale ewidentnie na głównym planie znajduje się romans, dlatego jestem zawiedziona i nieusatysfakcjonowana. Nadal uważam, iż Na ostrym ogniu to urocza i niezobowiązująca historia, która skradnie serca wielu czytelnikom, ale mojego nie posiadła. 


Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem oraz w wyzwaniu czytelniczym LC jako książka, po którą sięgnęłam, kierując się nazwiskiem autora przekładu.
Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: With the Fire on High
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 12 sierpnia 2020
Liczba stron: 424
Gatunek: literatura młodzieżowa
Tę książkę i inne nowości znajdziecie w księgarni:

13 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Mnie na pewno zaintresowałby temat wczesnego macierzyństwa. Szkoda, że nie został bardziej wyeksponowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie temat nie został poruszony tak bardzo jakby mógł, ale podejrzewam, że dla młodszych czytelniczek jest on wystarczający.

      Usuń
  2. Niestety nie dla mnie, bardziej dla Pań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, ale raczej niewiele panów zechce sięgnąć po tę lekturę. ;-)

      Usuń
  3. Szkoda, że książka nie okazała się aż tak dobra jak się spodziewałaś. Ja jednak wciąż mam ją w planach. 😄

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że autorka skupiła się za mocno na tym wątku romantycznym. Nie mniej planuję tę książkę przeczytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, drażniłyby mnie literówki! Dla relaksu mogłabym tę powieść przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tę książkę chcę przeczytać już od dawna, jednak jeszcze nie trafiła w moje ręce. ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że książka jest niedoskonała i w dodatku z literówkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko trafić na książkę doskonałą - zwłaszcza jeśli jest się tak wymagającym czytelnikiem jak ja. Niemniej sporo brakuje tej powieści do miana bardzo dobrej, a te literówki zdecydowanie odrzucają.

      Usuń
  8. Tytuł sobie zapisuję na później ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.