Wyjście z czytelniczej strefy komfortu: "Wiedźmin. Ostatnie życzenie" - Andrzej Sapkowski

Jestem typem czytelnika, który lubi eksperymentować, nie skupiając się jedynie na ulubionym gatunku literackim. Niemniej (oprócz poezji) w zasadzie nie sięgam po fantastykę, dlatego skuszenie się na osławionego Wiedźmina zaskoczyło nawet mnie samą...

Wiedźmin zwany jest mistrzem magii i miecza - to on strzeże świat przed niebezpiecznymi stworami, czyhającymi na ludzkie życia. Bazyliszki, diaboły, strzygi, utopce, a do tego walka z przeznaczeniem, które i tak potrafi dopaść w najmniej oczekiwanym momencie. Wszystko okraszone specyficznym humorem i częstymi zwrotami akcji.

Ludzie (...) lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni. Gdy piją na umór, oszukują, kradną, leją żonę lejcami, morzą głodem babkę staruszkę, tłuką siekierą schwytanego w paści lisa lub szpikują strzałami ostatniego pozostałego na świecie jednorożca, lubią myśleć, że jednak potworniejsza od nich jest Mora wchodząca do chat o brzasku. Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.

Saga Andrzeja Sapkowskiego to już klasyk, który zdaje się czytali niemal wszyscy. Z tego względu jestem dumna z siebie, że postanowiłam wyjść z czytelniczej strefy komfortu, co okazało się naprawdę dobrym posunięciem. Dziwię się sama sobie, ale... naprawdę podobało mi się! Nie wiem, jakie wrażenia będę miała po lekturze Krwi elfów, czyli pełnokrwistej powieści z cyklu wiedźmińskiego, bo poszłam według dość polecanego schematu, przez co najpierw zabrałam się za opowiadania. Myślę, iż dla takiego laika jak ja, stopniowe wchodzenie w świat Wiedźmina jest najlepszą opcją.

Bardzo polecam poznawanie tej historii w formie słuchowiska, które jest przecudowne i niezmiernie klimatyczne. Dwa ostatnie opowiadania musiałam już czytać w formie elektronicznej, co było nieco bardziej żmudne, ale nadal naprawdę jestem usatysfakcjonowana i pełna zapału do poznawania dalszych tomów. 

Dane techniczne o książce
WydawnictwosuperNOWA
Seria/cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 1)
Data wydania: listopad 2014
Liczba stron: 332
Gatunek: powieść fantastyczna

12 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. I ja mam w planach. Oglądałem jedynie ekranizację. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie oglądałam ekranizacji, ale mąż tak i mówił, że chętnie obejrzy ponownie razem ze mną. :)

      Usuń
  2. Ja z kolei fantastykę bardzo lubię, ale ta seria jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aż dziwne, że jeszcze jej nie czytałaś, bo to chyba MUST READ każdego fana fantastyki. :)

      Usuń
  3. Wiedźmin przeczytany, zobaczony, ale jakoś ze słuchowiskiem mam problem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro przeczytałaś, to w sumie historię już znasz, więc słuchowiska słuchać nie musisz. :)

      Usuń
  4. Na ten moment, nie przekonałam się jeszcze do tego gatunku, ale być może kiedyś to się zmieni. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tobie kiedyś też się to odmieni i będziesz zaskoczona. :)

      Usuń
  5. Jakoś nie mogę przekonać się do autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie sugeruję się poglądami czy wypowiedziami autorów - skupiam się na ich twórczości, a nie tym, co prywatnie robią czy mówią. :)

      Usuń
  6. Ja też nie mogę się przekonać póki co, ale cieszy mnie że Twoje przełamanie Cię satysfakcjonuje :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.