"Małe miasto, wielkie kłamstwa" - Diane Chamberlain

Więcej zdjęć i recenzji na moim instagramie TUTAJ

Diane Chamberlain jest jedną z autorek, po której twórczość mogę sięgać w ciemno. Mam za sobą sporą część jej książek - jedne zachwycają, inne nie kradną serca, ale tych drugich jest zdecydowanie mniej i nadal mogę przyznać, że są dobre, chociaż nie dorównują tym najlepszym. 


"Małe miasto, wielkie kłamstwa" to opowieść o dwóch pozornie różnych kobietach, żyjących w kompletnie innych czasach i borykających się z kompletnie niepodobnymi problemami. Początkowo wydaje się, że łączy je pasja oraz siła, z jaką brną do przodu pomimo ogromu przeciwności, jakie zrzuca im los. Jednak to nie jedyne podobieństwa między Anną i Morgan...


Uwielbiam tak wielowątkowe historie, dotykające masę tematów, jednocześnie skupiając się na każdym z nich w maksymalnie możliwym stopniu. Diane Chamberlain robi to w mistrzowski sposób, a w tej niepozornej opowieści porusza wątek rasizmu, samotności, walki o marzenia, popełniania błędów, zmowy milczenia, demonów przeszłości,  poszukiwania siebie... Życie potrafi niesamowicie dokopać, rzucając kłody pod nogi na każdym kroku - losy głównych bohaterek pokazują, że choćby wszystko sprzeciwiało się naszemu szczęściu, można je osiągnąć ciężką pracą i siłą charakteru. 


Tajemnica, kryjąca się na kartach tej książki, nie jest trudna do odgadnięcia, ale pomimo tego - dotarcie do jej sedna sprawia wiele frajdy, a mniej domyślnych może również zaskoczyć. Właśnie takie opowieści Chamberlain uwielbiam - proszę o więcej! 


Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: Big Lies in a Small Town
WydawnictwoPrószyński i S-ka
Data wydania: 3 listopada 2020
Liczba stron: 520
Gatunek: powieść obyczajowa

10 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Zaintrygowałaś mnie ta recenzją. Nie wykluczam, że sięgnę - po to, by przynajmniej mieć jakąś odskocznię od Tablic Historycznych, które teraz po raz enty wałkuję. Pozdrawiam i miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czytałam kilka książek tej autorki, inne miałam w planach. Potem jakoś o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna okładka! Nie znam tej autorki, ale jestem ciekawa tej książki, co w sobie skrywa :D
    weruczyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo wiele ciekawych wątków poruszone zostało w tej powieści. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki, która średnio przypadła mi do gustu. O tej nawet nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. do tej pory miałam okazję przeczytać jej tylko jedną książkę, która bardzo mi się podobała. Muszę zapoznać się z pozostałymi utworami tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam kilka tytułów i każdy to była dobra lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o niej, ale z chęcią zapisuje tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli będzie okazja to z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.