"Tajemniczy ogród" - Frances Hodgson Burnett

Istnieją książki, do których powraca się z ogromnym sentymentem, a ich powtórne czytanie sprawia tak samo (albo nawet więcej) radości niż za pierwszym razem. Z kolei są również lektury, jakie po czasie wydają się wywierać zupełnie inne wrażenie niż kiedyś. Do tej pory pamiętam moje wzruszenie spowodowane poznawaniem Tajemniczego ogrodu zarówno w wersji papierowej, jak i filmowej, dlatego z przyjemnością postanowiłam po wielu latach powrócić do tej opowieści, aby sprawdzić, co takiego chwyciło mnie wtedy za serce. 

Osierocona Mary Lennox musi zamieszkać u wuja, którego nawet nie widuje, bo ten nieustannie wyjeżdża. Dziewczynka jest pozostawiona sama sobie, jednak zaczyna ją ciągnąć do towarzystwa innych ludzi. Wiele zmian zachodzi, kiedy główna bohaterka odkrywa ogród, od którego powinna trzymać się z daleka...

Nigdy nie przepadałam za przedłużającymi się opisami, zwłaszcza przyrody - odkąd pamiętam nudziły mnie jak nic innego. Z tego względu nie mam pojęcia, co te kilkanaście lat wstecz tak mnie ruszyło, że Tajemniczy ogród przypadł mi do gustu. Powrót do tej historii nie był najprzyjemniejszy, ponieważ zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo postarzała się ta opowieść. 
Nie mam stuprocentowej pewności, dlaczego teraz powieść Frances Hodgson Burnett mnie rozczarowała, jednak podejrzewam, że wynika to z faktu innego spojrzenia na świat i świadomości absurdalności pewnych fragmentów fabuły. Nie wyobrażam sobie, aby nawet najbardziej jakiekolwiek dziecko tak obojętnie podeszło do śmierci swoich rodziców i wszystkich bliskich, kompletnie nie okazując uczuć względem owej tragedii. Ponadto główna bohaterka jest tak irytującą postacią, której jedyne cechy opierają się na byciu złośliwą i brzydką, o czym autorka informuje nas na niemal każdej stronie. Jej późniejsza przemiana wydaje się zbyt gwałtowna, abym mogła w nią uwierzyć. 

Okazuje się, że czasami lepiej pozostawić dobre wspomnienia i nie sięgać po daną lekturę ponownie, aby nie popsuć już istniejącego wyobrażenia o danej historii. Pierwszą połowę męczyłam i totalnie nie miałam ochoty powracać do świata Mary, natomiast później było nieco lepiej i ciekawiej, chociaż nadal nie tak intrygująco, jakbym chciała. Niemniej pewną osłodą było dla mnie wydanie książki, które jest najpiękniejszym, jakie widziałam, a ilustracje znajdujące się pomiędzy stronicami dodają jej niepowtarzalnego klimatu.

Dane techniczne o książce
Tytuł oryginału: The Secret Garden
WydawnictwoMG
Data wydania: 13 stycznia 2021 (wznowienie)
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura dziecięca

10 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Dawno temu ją czytałam w ramach obowiązku przeczytania lektury w szkole. Może kiedyś jeszcze po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że oglądałem jedynie ekranizację. Po książkę być może sięgnę. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne wydanie. Jedna z moich ulubionych lektur szkolnych z czasów podstawówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kilka lat temu, teraz skusiłam się na film. Jestem ciekawa, czy pierwowzór po takim czasie też by mnie zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, miło czasem cofnąć się do czasów podstawówki. Wtedy to była fajna lektura!

    OdpowiedzUsuń
  6. A może Twoje odmienne emocje wynikają też z innego tłumaczenia tej książki? Niestety zauważyłam, że te tłumaczenia teraz cały świat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z moich ulubionych lektur dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham tę książkę. Wciąż

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam to ze szkoły. Podobała mi się ta książka

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.