"Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej" - Anna Sawińska

Kiedy obserwuję rzeczywistość, która nas otacza, a także kiedy poznaję historie innych kobiet, utwierdzam się w przekonaniu, że płeć piękna nigdzie nie ma lekko. Ciągle jesteśmy porównywane, nieustannie musimy walczyć o swoje, udowadniać swoją wartość... Czy to w Polsce, czy w Korei.


Przykro mi to pisać, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio tak męczyłam jakiś reportaż. Tematycznie jest on bardzo ciekawy, więc tym bardziej żałuję, że niestety napisany jest w niezmiernie chaotyczny i mało przystępny sposób. Początkowo bardzo ciężko było mi zaangażować się w książkę, jednak po pierwszych dwóch rozdziałach było już lepiej, aby później znowu entuzjazm opadł. Nie ukrywam, że momentami chciałam już odpuścić, bo czytanie okazało się mocno nużące. 


Poza ciężkim stylem, brakuje tu jakiejkolwiek bibliografii oraz przedstawienia kobiet z różnych środowisk, a nie tylko tych uprzywilejowanych. Owszem, nadal nie mają one lekko, ale mimo wszystko wiedzie im się dużo lepiej niż wielu innym Koreankom. Ponadto czytelnik nie ma pewności, czy bohaterki reportażu naprawdę istnieją, czy są wytworem wyobraźni autorki (można jedynie wierzyć jej na słowo).


Nic mnie tak nie denerwuje w literaturze, jak sięgnięcie po książkę, której temat jest niezwykle ważny i potrzebny, ale przedstawiony tak opornie, że cały potencjał został zaprzepaszczony... Niestety Przesłonięty uśmiech jest tego idealnym przykładem.


Dane techniczne o książce
Wydawnictwo: Czarne
Seria/cykl: Reportaż
Data wydania: 2 marca 2022
Liczba stron: 280
Gatunek: literatura faktu

6 komentarzy

Gościu, będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad pod tym postem. Bardzo cenię wszelkie komentarze, ponieważ to one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem. Jest to miejsce, w którym dzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami, dlatego chętnie poznam Twoją opinię.
Dlatego pisz Gościu, pisz...

  1. Blogger mnie miejscami nie loguje, a chciałem napisać,że mam za sobą kilka reportaży o Północnej i Południowej Korei. Nad tym się zastanowię chyba, jeszcze ;-). Pozdrawiam, lipiec u mnie wolny od lektur :-) .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielka szkoda, że w tym przypadku nie wyszło dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat ciekawy, a jednak szkoda, że tak słabo przedstawiony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze. W sumie temat ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze przeczytać Twoją szczerą opinię. Oby następna lektura była udana. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super opinia. Nie jest przekoloryzowana, jak większość w internecie!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.